Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mo Yan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mo Yan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

Mo Yan "Żaby"

Mo Yan, Żaby, okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Steve Evans i David Veksler (mix totalny)
Pani Niosąca Synów 

Według chińskich wierzeń żaby należą do kobiecej domeny yin. Podobnie jak kolor zielony są symbolem płodności, szczęścia i… nieśmiertelności. Niektórzy uważają, że żyją w nich duchy zmarłych dzieci. Tytuł powieści Mo Yana jest homograficzną zabawą znakami, bowiem ideogram „wa” może oznaczać zarówno żaby, jak i dzieci. Stanowi również fragment zapisu imienia bogini Nüwa, która stworzyła człowieka lepiąc go z gliny i wypalając w piecu, i do której zwracają się Chińczycy z prośbą o obdarowanie potomstwem, ofiarowując w tej intencji gliniane figurki dzieci.

„[…] tytuł brzmi »Żaby«. Ale oczywiście mogę go też zmienić na »Dzieci«, a mogę też zmienić na »Bogini Nüwa«. Nüwa stworzyła ludzi, a żaba symbolizuje liczne potomstwo. Żaba jest totemem Dongbeixiangu, tutejsza ceramika i noworoczne obrazki to konkretne przykłady naszego kultu żaby”[1].


piątek, 14 marca 2014

Mo Yan "Klan czerwonego sorga"



Steve Evans, Mo Yan, Klan czerwonego sorga, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
By Steve Evans
Owoce kwiatów czasu*

 Czerwony welon panny młodej, czerwone pola, czerwona krew, czerwona miłość, czerwony gniew…

W tej powieści Mo Yana czytelnik może odnaleźć chyba wszystkie odcienie czerwieni; te które zna i te o których nawet mu się nie śniło.

To makabryczna, ale zarazem piękna opowieść o czasie, w którym w Chinach rządził chaos i gwałt - o dziejach wojny chińsko-japońskiej zamkniętej w przestrzeni Północno-Wschodniego Gaomi: tego istniejącego i tego egzystującego w głowie pisarza. To okres, w którym wszyscy walczą ze wszystkimi, a krew winnych i niewinnych pokrywa czarne, urodzajne ziemie kolorem czerwieni, podobnie jak pokrywają je łany czerwonego sorga.

piątek, 7 marca 2014

Mo Yan "Bum!"

Cheng-po, Mo Yan, Bum, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Entrance of Temple" by Chen Cheng-po

Siódmego dnia siódmego miesiąca księżycowego

Co się dzieje, kiedy pisarz ma obsesję na punkcie jedzenia i kobiecych piersi wypełnionych mlekiem? Otóż powstają powieści takie jak „Obfite piersi, pełne biodra” albo „Bum!”. To oczywiście drobny żart, chociaż „Bum!” powiela schemat znany już z tej wcześniejszej pozycji – bohaterska, silna matka oraz słaby, niezaradny ojciec i syn. I oczywiście apoteoza jedzenia.

Nie bardzo rozumiem, skąd wziął się polski tytuł najnowszej książki Mo Yana. W posłowiu autora jest on tłumaczony jako „Czterdzieści jeden wystrzałów” i to ma sens, oddaje treść i wyjaśnia jednocześnie, dlaczego zamiast „rozdziałów” są „wystrzały”. I tych wystrzałów (rozdziałów) jest właśnie czterdzieści jeden. Ot, zagwozdka!