wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołaj Golachowski „Czochrałem antarktycznego słonia”

A wszystko te focze oczy...

„A wszystko podszyte jest jednym z moich ulubionych dźwięków – szeptem lodu. Woda wokół pełna jest małych odłamków, które co chwila pękają i bez przerwy uwalniają uwięzione bąbelki powietrza. Towarzyszy temu nieustanny szelest. Antarktyka przemawia do nas bardzo głośną ciszą”[1]. 

Mikołaj Golachowski, Czochrałem antarktycznego słonia, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Słonie morskie. Credit Line: David Cook

piątek, 2 grudnia 2016

Orlando Figes "Taniec Nataszy"

Orlando Figes, Taniec Nataszy, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Ilustracja do powieści Tołstoja "Wojna i pokój"
Źródło: Wikimedia
Moskwa - Petersburg - Moskwa
czyli tam i z powrotem

„Książę Andrzej należał do najlepszych tancerzy swego czasu. Natasza tańczyła wspaniale. Jej nóżki w atłasowych, balowych trzewiczkach szybko i lekko, jakby niezależnie od niej, czyniły, co trzeba, a jej twarz jaśniała zachwytem szczęścia”[1].

„Natasza zrzuciła z ramion chusteczkę, zabiegła drogę wujaszkowi, ujęła się pod boki, poruszyła ramionami i przystanęła. Gdzie, jak i kiedy ta hrabianeczka wychowana przez Francuzkę-emigrantkę wchłonęła w siebie z owego rosyjskiego powietrza, którym oddychała, tyle tego ducha, skąd wzięła te gesty taneczne, które pas de châle dawno powinny były wyprzeć? Lecz duch i gesty były te same, nie do naśladowania, niemożliwe do wyuczenia się, rosyjskie…”[2].


Dwie sceny, dwa tańce tak od siebie odmienne, jedna kobieta i… jedna Rosja. I chociaż to ten pierwszy – walc tańczony przez Nataszę i księcia Bołkońskiego wywołuje żywsze bicie niewieścich serc oglądających filmowe adaptacje powieści, to właśnie ten drugi, »ludowy«, stał się punktem wyjścia do pracy Orlando Figesa o dziejach kultury rosyjskiej. 

czwartek, 24 listopada 2016

Scholastique Mukosonga "Maria Panna Nilu"

    Zanim popłynie milion łez 

Scholastique Mukosonga, Maria Panna Nilu, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Kwibuka Rwanda (cropped)
Rwanda, Kraj tysiąca wzgórz… zieleń, wulkany, górskie goryle, jeziora, rzeki… perła zanurzona wśród gór...aż oczy bolą patrzeć. Rwanda, miejsce jednego z największych ludobójstw ubiegłego wieku – w 1994 roku wymordowano tam ok. miliona osób.


piątek, 18 listopada 2016

Małgorzata Czyńska "Kobiety Witkacego"

Małgorzata Czyńska, Kobiety Witkacego, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Autoportret" Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885-1939)
Źródło: Wikimedia
                   Demoniczny błazen

„Ze ścian patrzy Witkacy – demon zakopiański”

Antoni Słonimski „Popiół i wiatr”


Ściany wypełnione obrazami mieściły się w mieszkaniu Tadeusza i Zofii Żeleńskich na Smolnej w Warszawie, gdzie spotykała się artystyczna i intelektualna śmietanka. Zakopiański, bo to z Zakopanem związane było życie Stanisława Ignacego Witkiewicza. Jeśli chodzi o demona… Hmm. Zależy kto patrzy i jakie szczegóły przykuwają jego uwagę. Mieszkanie Żeleńskich w tradycyjny dzień spotkań, w soboty, było otwarte. Kiedyś Witkacy wszedł do niego chyłkiem przebrany za Hucuła. Niezauważony przez nikogo wślizgnął się do toalety i czekał. Podobno odkrył go tam sam Boy-Żeleński. To nie jedyny taki żarcik Witkacego. Błazen? Niech będzie krakowskim targiem: demoniczny błazen… 

wtorek, 15 listopada 2016

Margaret Atwood "Wynurzenie”

Margaret Atwood, Wynurzenie, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Nur.  Credit Line: Teddy Llovet
          Jezioro świadomości

Zdarza się, że zostajemy zmuszeni do dokonania czynów, które są tak sprzeczne z naszą psychiką i przekonaniami, że powoduje to zachwianie spójności osobowości. Organizm ludzki broni się wymazując z pamięci zdarzenia, nie dopuszcza ich do świadomości. Niekiedy dochodzi do zastąpienia prawdziwych wspomnień wymyślonymi, które są mniej bolesne i łatwiejsze do zaakceptowania. Zadra, chociaż niewidoczna, tkwi jednak głęboko w podświadomości i zaburza procesy odczuwania i reagowania na otaczającą rzeczywistość. Dopiero głęboki wstrząs i zanurzenie się w głąb samego siebie może spowodować przywołanie prawdziwych wspomnień i  zmusić do stawienia im czoła. 

środa, 9 listopada 2016

Jürgen Thorwald „Krew królów"

Jürgen Thorwald, Krew królów, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Matka i dziecko" by Peter Purves Smith (1912–1949)
Źródło: Wikimedia
Fatalny gen

Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę
gdy życie odchodzi ode mnie
przywieram do niego
mówię - życie
nie odchodź jeszcze
jego ciepła ręka w mojej ręce
moje usta przy jego uchu
szepczę
życie
- jak gdyby życie było kochankiem
który chce odejść -
wieszam mu się na szyi
krzyczę
umrę jeśli odejdziesz.

Halina Poświatowska 


Tak pisała o rozpaczliwym pragnieniu istnienia poetka, która przez całe życie walczyła o każde kolejne uderzenie serca, o każdy oddech. Wielu, wielu ludzi, chociaż nie opisują tak pięknie swojego głodu życia, podobnie jak ona, co dnia zmaga się ze śmiertelnymi chorobami i chwyta się najmniejszego okruszka nadziei. Cierpią chorzy, boleją ich najbliżsi. Łatwo a zarazem niezwykle trudno sobie wyobrazić jak potworne brzemię dźwiga matka świadoma tego, że to ona jest przyczyną choroby dziecka, że to przez jej wadliwe geny ukochany syn został skazany na śmierć poprzedzoną życiem  w ciągłym strachu pełne niewyobrażalnego cierpienia. To los kobiet noszących w sobie uszkodzony chromosom X, który odpowiada za występowanie u męskich potomków schorzenia polegającego na zaburzeniach krzepliwości krwi – hemofilii. 

piątek, 4 listopada 2016

Zijai ed-din Nechszebi „Księga papugi”

Nechszebi, Księga papugi, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: D Coetzee
      Szczwany papug

Dawno, dawno temu żył sobie młody i piękny a na dodatek bogaty – a jakże! – książę imieniem Majmun, co znaczyło Szczęściem Obdarzony. Pewnego razu książę przyglądał się targowisku i dostrzegł człowieka trzymającego klatkę z papugą. Zapragnął kupić barwne ptaszysko, ale kwota, której zażądał sprzedawca była horrendalna. Papudze jednak tak spodobała się wizja zamieszkania w pięknych komnatach księcia, że postanowiła go zachęcić do zapłacenia tej niewyobrażalnej sumy. Toteż zdradziła mu pewną tajemnicę handlową: do miasta mieli wkrótce przybyć kupcy z Kabulu poszukujący nardu. Książę zawierzył papudze i wykupił całe zapasy tego pachnidła w mieście. Kiedy przybyli afgańscy kupcy sprzedał im wszystko pięć razy drożej niż kupił – wtedy nie obowiązywały jeszcze żadne ustawy antymonopolowe. Zachwycony fantastycznym zyskiem młodzian kupił sprytną papugę a na dodatek, żeby papugowi – bo to był on –  się nie nudziło, dokupił mu do towarzystwa samiczkę ptaka szaruk.