piątek, 28 kwietnia 2017

Bergsveinn Birgisson „Czarny wiking"

Zapomniany pionier

Bergsveinn Birgisson, Czarny wiking, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Vikings Heading for Land" by Frank Dicksee (1853-1928). Źródło: Wikimedia
Król Hjør, pan na Avadsnes,  z wypraw do tajemniczej Bjarmalandii przywiózł sobie żonę z innego ludu – Ljufvinię. Ta zaś, podczas jego nieobecności powiła bliźniaki – wg opowieści czarne i szpetne. Przerażona ich brakiem podobieństwa do ojca postanowiła oddać je na wychowanie niewolnicy a mężowi przedstawić jako potomka  jasnowłosego syna tejże niewolnej. Nie wiadomo jak by się dalej potoczyły losy bliźniaków gdyby nie mądrość skalda Bragi Starego, który doradził królowej:

Obydwóm, którzy weszli
Ufać można.
Håmundowi i Geirmundowi,
Hjøra synom.
Leif, jest tym trzecim
Lodhotta syn.
Poniechaj go, kobieto
Podlejszy z wiekiem się stanie[1].

Ljufvinia postanowiła wskazać Hjørowi jego prawdziwych potomków a ten zaskoczony ich wyglądem miał ponoć zawołać, że nie widział jeszcze nikogo o skórze tak czarnej jak bogini Hel – stąd przydomek braci „Heljarskinn” – jednak uznał obydwu za swoich synów. 

czwartek, 20 kwietnia 2017

Jorge Luis Borges "Złoto tygrysów"

         Złoty zmierzch

Borges, Złoto tygrysów, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Steve Evans
Z biegiem lat opuszczały mnie
Wszystkie piękne kolory;
Teraz pozostało mi już tylko
Zamglone światło, cień nieprzenikniony
I pierwotny blask złota.
O zachody, o tygrysy, o błyski
Z mitycznych i epickich opowieści,
O złoto stokroć szlachetniejsze, twoje włosy,
Których pragną te oto dłonie[1].

Wiersz „Złoto tygrysów” zamyka zbiór wierszy i krótkich tekstów prozą wydanych pod tym tytułem w 1972. Poeta miał wtedy ponad siedemdziesiąt lat, utracił całkowicie wzrok i przeżywał ostatnią, i chyba największą, miłość swego życia, którą była Maria Kodama. Wydaje się, że to jej włosy – w naturze kruczoczarne – w przysłoniętym żółtą poświatą widzeniu przywołuje Borges. 

piątek, 14 kwietnia 2017

Juan José Saer „Śledztwo”

Juan Jose Saer, Śledztwo, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Europa i Byk" Gustave Moreau (1826-1898)
Źródło: Wikimedia
Dopływami Parany

„(…)biały byk z rogami w kształcie półksiężyca, uprowadziwszy ją najpierw z plaży Tyru czy Sydonu, (…) udając najpierw łagodność, aby ją ośmielić, potem, kiedy już siadła na jego muskularnym grzbiecie, porwał ją i uprowadził drogą morską aż na Kretę i zgwałcił pod platanem, co skłoniło bogów do złożenia obietnicy, niespełnionej jak tyle innych, że platan nigdy nie zrzuci liści; biały byk, który sam też był bogiem, sprytnym, ukrytym i jawnym jednocześnie, ani okrutnym, ani wielkodusznym, z jedną połową swej istoty pozostającą w cieniu, a drugą w pełnym słońcu, nieuznającym prawa innego jak własne gwałtowne pragnienie…”[1]. 

Mit o porwaniu Europy krąży w głowie komisarza Morvana nie tylko dlatego, że pochodzi z jego ulubionej książki z dzieciństwa, którą podarował mu ojciec. Sprawca zbrodni, którego od dłuższego czasu próbuje znaleźć przypomina podstępnego boga, który najpierw zwodzi swoje ofiary ukazując im niewinną twarz a dopiero kiedy obdarzą go całkowitym zaufaniem atakuje i zabija. W dość paskudny sposób zresztą. Żeby jednak nie przesadzać z podobieństwami, wybranki mordercy nie słyną z urody i wdzięku jak tyryjska królewna – są nimi paryskie staruszki.

piątek, 31 marca 2017

Peter Wohlleben „Sekretne życie drzew”

      Szepty korzeni

Peter Wohlleben, Sekretne życie drzew, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Buki. Credit Line: Mark Robinson
 „I milczenie było, tylko z daleka ozwała się poranna muzyka lasów… Trąciło o nie skrzydło wiosennego powiewu i gałęzie grać zaczęły… Każde drzewo grało inaczej, a ucho mieszkańca puszcz rozeznać mogło szmer brzozy z listkami młodymi, drżenie osiczyny bojaźliwe, skrzypienie dębów suchych, szum sosen i żałośliwe jodeł szelesty. Szedł wiater stąpając po wierzchołkach puszczy i głośniej coraz odpowiadały mu bory, coraz bliżej, silniej coraz muzyka grała pieśnią poranną”[1]. 

Co prawda lasy wyśpiewują swoją pieśń w koronach drzew, ale najgłębsze tajemnice skrywają głęboko pod ziemią w swoich korzeniach. I chociaż pieśni lasu może posłuchać każdy to jednak jego sekrety znane są tylko niewielu ludziom – tym, którzy z drzewami związali swoje życie. 

wtorek, 28 marca 2017

Cristina Sánchez-Andrade „Zimowe Panny”

Cristina Sánchez-Andrade, Zimowe Panny, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Kolcolist. Źródło: Wikimedia
                   Mroczna baśń

Łzy kapały im do zupy.
Łzy Zimowych Panien[1].

Nie wiadomo dlaczego mieszkańcy wioski nazwali je Zimowymi Pannami i kiedy to miano do nich przylgnęło; czy wołali na nie tak już wtedy, gdy jako małe dziewczynki biegały po wiosce, czy też nazwali je tak w mroźny październikowy dzień 1936 roku, dzień, w którym zginął ich opiekun a one zniknęły z ich życia. Na pewno jednak zimno nie było ich cechą, spłynęło na nie z innej bajki, z takiej, w której mieszka śmierć. 

Okazało się, że nie na zawsze opuściły zagubioną wśród lasów wioszczynę. Po wielu latach, już jako dorosłe kobiety powróciły do  rodzinnych stron i zamieszkały w domu dziadka, który wychowywał je po śmierci rodziców.  Ich powrót zasiał w sercach mieszkańców niepokój, bo zmuszał ich do myślenia o czasach, które pogrzebali na dnie pamięci.

„O wszystkich tych zdarzeniach z przeszłości związanych z wojną w Tierra de Chá rozmawiało się z rzadka. Były to czasy zamieszania i kłamstw. Jednego ranka wszystko było czarne, kolejnego – białe. Jednego dnia mieszkańcy wstawali z łóżek jako lewicowcy, następnego, bez najmniejszych wyrzutów sumienia, przesuwali swoje polityczne sympatie na prawo”[2]. 

czwartek, 23 marca 2017

Bruce Chatwin "Pieśni stworzenia"

Bruce Chatwin, Pieśni stworzenia, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Australia Aboriginal Culture by Steve Evans
Źródło: Wikimedia
                „Śpiew jest istnieniem”[1].

Dawno, dawno temu ziemia była zupełnie pusta. W jej wnętrzu drzemały potężne istoty, które pewnego dnia wynurzyły się na jej powierzchnię. Przemierzając świat i nucąc pieśni kształtowały krajobraz: tam, gdzie kopały w ziemi powstawały studnie, z wetkniętych w ziemię gałęzi wyrastały drzewa, z ich łez formowały się strumienie, z krwi powstawały jeziora a ich ciała zamieniały się skały i kamienie. W ten sposób istoty-stworzyciele wpływały na obraz realnego świata – stwarzały świat i jednocześnie stawały się jego częścią. Totemiczni Przodkowie posiadali zdolność metamorfozy i często przybierali formy zwierzęce: kangura, jaszczurki, krokodyla, pszczoły miodnej czy ryby. Niektórzy potrafili przechodzić z form ożywionych do nieożywionych i z powrotem. Trasy ich wędrówek pokryły cały australijski kontynent i każdy kamień, spłacheć piachu czy jezioro są śladem pozostawionym przez poszczególnych Przodków w czasie ich wędrówki. 

„Filozofia Aborygenów związana była z ziemią. Ziemia dała człowiekowi życie, jedzenie, język i inteligencję, a po śmierci przyjmowała go z powrotem do swego wnętrza. Dlatego »własna ziemia«, choćby tylko porastała ją trawa, była świętym miejscem, którego nie wolno niszczyć”[2].

piątek, 17 marca 2017

Denis Thériault „Zadziwiająca historia samotnego listonosza”

Denis Theriault, Zadziwiająca historia samotnego listonosza, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Ensō" by Kanjuro Shibata (1921-2013) Źródło: Wikimedia
W miłosnej pętli

„Koło »Ensō« symbolizowało pustkę mentalną (satori), pozwalającą osiągnąć iluminację. Malowane przez mistrzów zen od tysiącleci »Enso« stwarzało okazje do duchowego ćwiczenia, medytacji o niebycie. Nakreślone jednym prostym i nieprzerwanym pociągnięciem pędzla, bez wahania i bez namysłu, koło to miało ujawniać stan ducha artysty: duże pełnowartościowe i dobrze wyważone »Enso« można było narysować, tylko mając jasny umysł, wolny od jakiejkolwiek myśli czy intencji”[1]. 

Ensō  odzwierciedlało powtarzalną naturę wszechświata; cykl życia i śmierci, w którym koniec jest także początkiem. Konstrukcja powieści kanadyjskiego pisarza Denisa Thiériaulta przypomina pętlę jaką tworzy buddyjski symbol – koniec historii staje się kolejnym początkiem. Sygnalizuje tę zależność haiku stworzone przez jednego z bohaterów i pojawiające się wielokrotnie na kartach książki: