wtorek, 21 lutego 2017

Gabriel García Márquez „Jesień patriarchy”

Marquez, Jesień patriarchy, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"The Maypole" Francisco Goya (1746–1828). Źródło: Wikimedia
      Śmiech kontra groza

„Pod koniec tygodnia sępy wdarły się przez balkony pałacu prezydenckiego, uderzeniami dziobów rozszarpały oczka drucianych siatek w oknach, skrzydłami poruszyły czas zastały wewnątrz i w poniedziałek o świecie miasto zostało przebudzone z wiekowego letargu ciepłym i świeżym podmuchem wielkiego zmarłego i zgniłej wielkości”[1].

Śmierć znalazła matuzalemowego tyrana i nagle puściły okowy, które utrzymywały jaki taki ład. Szaleństwo ogarnęło wszystko: ludzie z gminu biegający po prezydenckich pokojach; kury i krowy spacerujące po pałacowych korytarzach i balkonach; paralitycy i trędowaci w różanym ogrodzie;  wszystko to kłębi się, przemieszcza, rozpierzcha i ponownie grupuje. Totalna anarchia. 

wtorek, 14 lutego 2017

Jocelyne J. Awad „Rozdroże proroków”

Jocelyne J. Awad, Rozdroże proroków, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Baalbek.  Credit Line: Jerzy Strzelecki
       Zakazane miłości

Aof, Aof, Aof…
Ze wszystkich iluzji, które człowieka
trzymają w swojej mocy,
Jeśli powróci, ujrzy z daleka
Ślady miłości i ślady przemocy[1].

Libańska pisarka Jocelyne J. Awad urodziła się w 1949 roku w Bejrucie, gdzie nadal mieszka i pracuje. Studiowała literaturę francuską i w tym języku tworzy. Jest autorką wielu opowiadań i powieści „Khamsin”, która została wydana najpierw we Francji a następnie przetłumaczona na arabski i wydana w Bejrucie. Również jej kolejna powieść „Rozdroże proroków” została pierwotnie wydana we Francji w 2003 roku.

„Rozdroże proroków” to opowieść o podróży grupy Belgów tropem starych cywilizacji; podróży  zorganizowanej przez pewnego kupca, którego znużył handel materiałami i nargilami, i postanowił otworzyć biuro turystyczne. Podróży –  dziś niemożliwej do odbycia, bo wiodącej przez tereny ogarnięte wojenną zawieruchą – z Libanu przez Syrię aż do Jerozolimy.

piątek, 10 lutego 2017

Michal Ajvaz "Podróż na Południe"

Michal Ajvaz, Podróż na Południe, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Collage obrazów: Galaktyka "Czarne oko" "Myśliciel" Augusta Rodina
                          Szepty pustki

… czas jest różnorodnym
Wątkiem zachłannych snów, którymi jesteśmy
I które rozprzestrzenia tajemniczy Śniący[1].

Rozpoczyna się całkiem niewinnie. Zmęczony dniem codziennym bezimienny narrator – można chyba przyjąć, że jest nim autor powieści, bo to poprzez niego poznajemy tę dziwną historię – wypoczywa w niewielkiej miejscowości na południu Krety. Jest wrzesień, turystów mniej, dni więc płyną spokojnie i leniwie. Pewnego dnia spotyka młodego krajana obłożonego wielkim i dość eklektycznym stosem książek, wśród których dostrzega „Krytykę czystego rozumu” Immanuela Kanta. Panowie nawiązują znajomość i młody mężczyzna, wyjaśniając przyczyny swojego pobytu na Krecie, rozpoczyna przedziwną opowieść o podróży, która przywiodła go z Pragi aż na południowe krańce Europy. 

„(…) wsłuchiwałem się w cichy szept miast (…); po pewnym czasie stwierdziłem, że wszystkie głosy miast szepczą  o tym samym, że mówią o morzu i o południu. Południe mnie w miastach wabiło i coś obiecywało, nie wiedziałem co…” [2].  

poniedziałek, 6 lutego 2017

Filip Florian "Dni króla"

Filip Florian, Dni króla, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Bucuresti punte" Denis Auguste Raffet (1804–1860) Źródło: Wikimedia
      Spacer po Bukareszcie

„Mleczne światło rozmazuje szczegóły i pozwala jedynie na rozróżnianie konturów i grubych kresek. Gdyby oświetlić nim opowieści, stałyby się podobne do dwóch kropli wina. Na pozór takie same, niczym krople wody, ale pomimo identycznego kształtu i koloru – tak jak na przykład kropla caberneta i kropla pinot-noir – miałyby całkiem różny smak”*.

Dwie krople wina jak dwie podróże z Berlina do Bukaresztu – Karola Hohenzollerna-Sigmaringena, oficera armii pruskiej, któremu zaoferowano objęcie tronu  Zjednoczonych Księstw Mołdawii i Wołoszczyzny i Józefa Straussa, berlińskiego dentysty, któremu przyszły książę wdzięczny za uwolnienie od bólu zaproponował by ruszył za nim do obcego kraju. Dwa wyzwania – pierwszy rumuński król i pierwszy bukaresztański dentysta – tak odmienne a jednak podobne. Główni bohaterowie powieści rumuńskiego pisarza Filipa Floriana – jeden będący postacią historyczną, drugi literacką – zapraszają czytelników do spaceru uliczkami historii i dziewiętnastowiecznego Bukaresztu. 

środa, 1 lutego 2017

Kim Young-ha "Imperium świateł"

Kim Young-ha, Imperium świateł, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Michel Schmid
      Dzień z życia szpiega

Na dnie dzbana
pod letnim księżycem
ośmiornica drzemie[1].

Matsuo Basho

Początek powieści nie zwiastuje specjalnie sensacyjnych treści. Oto zwykły poranek –  wydaje się – bardzo typowej koreańskiej rodziny: żona, mąż, córka i trójkolorowa kotka Nabi.  Rodzice szykują się do pracy, dziewczynka do szkoły. Pewne symptomy sugerują, że między małżonkami nie wszystko układa się wzorowo. Worek z niespodziankami rozwiązuje się dopiero gdy każde z nich wkracza do swojego świata.

sobota, 28 stycznia 2017

Kateřina Tučková „Boginie z Žítkovej”

Katerina Tuckova, Boginie z Zitkovej, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Josef Čapek (1887-1945). Źródło: Wikimedia
                Czas białej magii

Daleko na południu, na szczytach Olimpu skrytego w obłokach, greckie boginie raczyły się nektarem i ambrozją. Znacznie bliżej, na stokach Białych Karpat żyły inne boginie. Ich życie upływało na ciężkiej pracy i pomaganiu ludziom w ich codziennych troskach i chorobach. Od wieków w Morawskich Kopanicach, w niewielkiej wiosce Žítkova, istniały kobiece rody, w których praktykowano wywodzące się z czasów pogańskich magiczne rytuały. Przekazywana z matki na córkę wiedza przetrwała do niemal współczesnych czasów. Sprzyjały temu naturalna izolacja miejsca, w którym żyły te kobiety i jego atmosfera. Górzysta kraina – „(…) której zbocza porastają lasy pełne buków i dębów, tak grubych, że nie da się objąć ich pni, gdzie stoki łagodnie przechodzą w łąki,  na których latem skrzą się piękne i rzadkie storczyki i sasanki, a wśród łąk migają wąskie, ręcznie obrabiane poletka z niskimi, tulącymi się do ziemi chatkami…”* – wprost tchnęła magią.

wtorek, 24 stycznia 2017

Julio Ramón Ribeyro „Słowo niemowy”

Julio Ramón Ribeyro, Słowo niemowy, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Rącznik. Credit Line: Lies Van Rompaey
       Ludzie jak rośliny

„Jesteśmy jak rącznik, ta dzika roślina kiełkująca i pleniąca się w najgorszych i najbardziej stromych miejscach. Popatrzcie, jak rośnie na wydmach, na żwirowiskach, w wyschniętych rowach, na rozkopanych terenach po budowach, na wysypiskach. Nikogo o nic nie prosi, potrzebuje tylko trochę przestrzeni do życia. Słońce i sól przynoszona przez wiatr od morza nie znają dla niej litości, depczą ją ludzie i rozjeżdżają traktory, a rącznik wciąż rośnie, pleni się, żywi kamieniami i śmieciem. Dlatego mówię, że my jesteśmy jak ta roślina, my, ludzie z ludu”[1]. 

To fragment jednego z opowiadań peruwiańskiego pisarza Julio Ramona Ribeyro, ale tę charakterystykę można odnieść do większości bohaterów pojawiających się na kartach jego książek.  To ludziom z nizin społecznych poświęcił większą część swojej twórczości i dlatego też, gdy postanowił wydać łącznie wszystkie publikowane wcześniej zbiory opowiadań, nadał im wspólny tytuł: „Słowo niemowy”, bo jak pisał do swojego wydawcy: