![]() |
Josef Čapek (1887-1945). Źródło: Wikimedia |
Czas białej magii
Daleko na południu, na szczytach Olimpu skrytego w obłokach, greckie boginie raczyły się nektarem i ambrozją. Znacznie bliżej, na stokach Białych Karpat żyły inne boginie. Ich życie upływało na ciężkiej pracy i pomaganiu ludziom w ich codziennych troskach i chorobach. Od wieków w Morawskich Kopanicach, w niewielkiej wiosce Žítkova, istniały kobiece rody, w których praktykowano wywodzące się z czasów pogańskich magiczne rytuały. Przekazywana z matki na córkę wiedza przetrwała do niemal współczesnych czasów. Sprzyjały temu naturalna izolacja miejsca, w którym żyły te kobiety i jego atmosfera. Górzysta kraina – „(…) której zbocza porastają lasy pełne buków i dębów, tak grubych, że nie da się objąć ich pni, gdzie stoki łagodnie przechodzą w łąki, na których latem skrzą się piękne i rzadkie storczyki i sasanki, a wśród łąk migają wąskie, ręcznie obrabiane poletka z niskimi, tulącymi się do ziemi chatkami…”* – wprost tchnęła magią.
Daleko na południu, na szczytach Olimpu skrytego w obłokach, greckie boginie raczyły się nektarem i ambrozją. Znacznie bliżej, na stokach Białych Karpat żyły inne boginie. Ich życie upływało na ciężkiej pracy i pomaganiu ludziom w ich codziennych troskach i chorobach. Od wieków w Morawskich Kopanicach, w niewielkiej wiosce Žítkova, istniały kobiece rody, w których praktykowano wywodzące się z czasów pogańskich magiczne rytuały. Przekazywana z matki na córkę wiedza przetrwała do niemal współczesnych czasów. Sprzyjały temu naturalna izolacja miejsca, w którym żyły te kobiety i jego atmosfera. Górzysta kraina – „(…) której zbocza porastają lasy pełne buków i dębów, tak grubych, że nie da się objąć ich pni, gdzie stoki łagodnie przechodzą w łąki, na których latem skrzą się piękne i rzadkie storczyki i sasanki, a wśród łąk migają wąskie, ręcznie obrabiane poletka z niskimi, tulącymi się do ziemi chatkami…”* – wprost tchnęła magią.