![]() |
Alexandrine Tinne by Henri Auguste d'Ainecy Montpezat Źródło: Wikimedia |
W gorsecie, falbankach i zawsze pod górkę…
Koniec XIX wieku to czas odkrywania świata, zamalowywania białych plam na mapach, epoka wielkich podróżników takich jak David Livingstone, Stanley czy Baker. Nieustraszeni badacze wyruszali na nietknięte stopą białego człowieka ziemie a ich tropem ruszały armie by objąć w posiadanie odkryte tereny. To był wyjątkowo „męski” świat, w którym dla kobiet nie było miejsca. Skromne i niewinne „anioły domowego ogniska” postrzegane były jako bezradne i bezbronne istoty zdane zupełnie na silne męskie ramiona. Jednocześnie zaś owym „aniołom” odmawiano jakichkolwiek praw. Wiotkie, bezradne i nieme wprost z ojcowskich ramion wpadały w objęcia męża, który zarządzał według własnych fantazji nimi samymi, ich majątkiem oraz dziećmi.
Wydawałoby się, że przy tak wielkim ubezwłasnowolnieniu kobiety nie mają szans na realizację jakichkolwiek zainteresowań czy pasji – no, może poza szydełkowaniem i haftowaniem serwetek i obrusów. Jednak, mimo tak wielu kłód rzucanych pod nogi – ukrytych pod warstwą falbanek jako wielce nieprzyzwoita część ciała – żyły w tym czasie kobiety, które potrafiły przeciwstawić się nakładanym ich płci ograniczeniom, odrzucały konwenanse i ruszały na spotkanie wielkiej przygody.