![]() |
Foto by Alek-siev |
Słowa jak kamienie
Dawno, dawno temu, w gęstym ciemnym lesie stała sobie chatka z piernika, w którym mieszkała straszna Baba Jaga, która czyhała na zabłąkane dzieci...
Dawno, dawno temu, w gęstym ciemnym lesie stała sobie chatka z piernika, w którym mieszkała straszna Baba Jaga, która czyhała na zabłąkane dzieci...
W pełnym słońca gorącym kraju był sobie dom, calutki z czekolady a w nim dorastała mała dziewczynka...
Jak wiemy z bajek, zewnętrzna słodycz może przysłaniać rzeczy, które budzą w nas strach i odrazę. Za czekoladowymi ścianami działy się bowiem rzeczy, od których nawet wstrętnej czarownicy zjeżyłby się włos na głowie. Nie na darmo bowiem brązowy jest kolorem nie tylko czekolady, ale i… gówna.
Opowieścią o takim domu rozpoczyna ostatni utwór – napisany specjalnie z okazji wydania w Polsce zbioru „Nietoperze” – Lena Kitsopoulou, młoda grecka pisarka. I chociaż zaczyna się on tak niewinnie i baśniowo, różniąc się tym wyraźnie od pozostałych zamieszczonych w zbiorze opowiadań, sposób w jaki przemawia do czytelnika autorka nie pozwala wątpić – jak w bajce o łagodnej staruszce mieszkającej w domku z piernika – ten wstęp ma go tylko uśpić, i że za chwilę dozna kolejnego wstrząsu.