![]() |
Duch Okiku (1890) by Yoshitoshi Tsukioka |
W świecie japońskich duchów
Kiedyś zauroczył mnie opis japońskiego święta zmarłych Obon,
kiedy to dusze bliskich, którzy odeszli zapraszane są do domów na
świąteczny poczęstunek i zabawy a po trzech dniach żegnane i odsyłane do
krainy zmarłych. W tym dniu wszystkie rzeki i strumienie
przyciągają wzrok chyboczącymi się na falach lampionami, które mają
wskazywać duchom drogę powrotną. W tradycji japońskiej nie ma piekła ani
nieba, jest kraina żywych - anoyo i leżąca w bliżej nieokreślonym
miejscu kraina zmarłych – konoyo. Tylko podczas Obon mur pomiędzy
światami staje się przenikliwy i dusze przodków mogą ponownie zawitać w
domowe pielesze. Bywa jednak, że duch zmarłego, którego skrzywdzono lub w
którym tkwi jakieś niespełnione pragnienie czy niewykonane zadanie nie
przenosi się do zaświatów tylko pozostaje wśród żywych dopóki nie
zostaną odkupione lub pomszczone zniewagi i uchybienia wobec niego.
Zamiast duchem opiekuńczym goryō staje się budzącym grozę yūrei i biada
wszystkim tym, którzy przyczynili się do jego niedoli za życia.