![]() |
| Credit Line: Meena Kadri |
Fabryka opowieści
„Widzi pan, człowiek nie może wyrysować sobie linii i przegródek i oświadczyć, że nie rusza się poza nie na krok. Czasem musi wykorzystać porażki jako szczeble do sukcesu. Trzeba utrzymywać delikatną równowagę między nadzieją i rozpaczą (…). W ostatecznym rozrachunku jest to kwestia równowagi”[1].
Tę skądinąd słuszną uwagę na temat życia wypowiedział jeden z drugoplanowych bohaterów powieści Rohintona Mistry’ego. Niemniej jednak poznając koleje losów stworzonych przez autora postaci nie raz przychodzi do głowy myśl, że to przecież niemożliwe – skąd w nich nadal tyle odwagi, skąd czerpią jeszcze nadzieję i pragnienie życia. Porównując swoje życie upływające w kraju, który też jest przecież wstrząsany różnymi nieprzyjemnymi wydarzeniami, przywodząc na myśl własne niepowodzenia trudno nie zadać sobie pytania czy jednak, mimo wszystko, nie żyjemy w pewnym bezpiecznym kokonie, który chroni nas przed całkowitym upadkiem.
Tę skądinąd słuszną uwagę na temat życia wypowiedział jeden z drugoplanowych bohaterów powieści Rohintona Mistry’ego. Niemniej jednak poznając koleje losów stworzonych przez autora postaci nie raz przychodzi do głowy myśl, że to przecież niemożliwe – skąd w nich nadal tyle odwagi, skąd czerpią jeszcze nadzieję i pragnienie życia. Porównując swoje życie upływające w kraju, który też jest przecież wstrząsany różnymi nieprzyjemnymi wydarzeniami, przywodząc na myśl własne niepowodzenia trudno nie zadać sobie pytania czy jednak, mimo wszystko, nie żyjemy w pewnym bezpiecznym kokonie, który chroni nas przed całkowitym upadkiem.





