Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura fantasy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2014

Olga Gromyko "Wierni wrogowie"

Corie Howell, Fool4myCanon, Olga Gromyko, Wierni wrogowie, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Corie Howell (mix)
Credit Line: Fool4myCanon(mix)
A niech to leszy!*

„Nie ma większego nieszczęścia, niż nie mieć wroga. Nie mając wroga, ryzykuje się utratę swoich skarbów”**.

Niekiedy, wytarzany w pyle okrutnej codzienności człowiek odczuwa nieprzepartą potrzebę by uciec do krainy fantazji. I co prawda wszelkiego rodzaju baśnie nie stronią od okrucieństwa i są jedynie fantastycznym odbiciem naszej rzeczywistości, ale jednak… łatwiej wtedy zamknąć oczy i powiedzieć sobie, że to przecież tylko bajka. Przyznam, że powieści fantasy czytuję rzadko i wyłącznie dla przyjemności zanurzenia się w magicznym świecie. Nie zamierzam zaprzeczać, że często tkwią w nich głębokie treści, ubrane po prostu  w taką a nie inną formę, ale w tym przypadku celem nadrzędnym jest dla mnie dobra rozrywka i całkowite oderwanie się od świata realnego. I takową zapewniają utwory Olgi Gromyko pełne sympatycznych bohaterów, obfitujące w niezwykłe zwroty akcji, skrzące humorem i napisane zgrabnym językiem. 

niedziela, 9 lutego 2014

Diaczenko Marina i Siergiej "Czas wiedźm"

Czas wiedźm, Diaczeno M.S.
Wiecznie płonące stosy

Jak czułaby się wiedźma we współczesnym świecie? Czy zatruwanie studni, latanie na miotle i rzucanie uroków wydawałoby się śmieszne i pretensjonalne w dobie techniki i wynalazków? Okazuje się, że wcale nie.

Świat stworzony przez Marinę i Siergieja Diaczenków w książce „Czas wiedźm” różni się od bliskiej nam rzeczywistości jedynie tym, że rodzą się w nim istoty predysponowane do parania się magią oraz materializują się w nim dusze zmarłych. A może to nie taka znowu różnica?