Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rushdie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rushdie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2020

Salman Rushdie „Quichotte”

Salman Rushdie, Quichotte, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Windmills by ArtTower na Pixabay
Tyle potworów do zgładzenia

Dawno, dawno temu pewien nieco szalony szlachcic naczytawszy się rycerskich opowieści postanowił zostać jednym ze szlachetnych kawalerów, walczyć ze złem i potworami, które to uczynki pozwoliłyby mu zdobyć serce pięknej dziewicy – Dulcynei. Nie tak dawno temu, może rok lub dwa, pewien starszy mężczyzna prowadzący puste i monotonne życie wędrownego handlowca umilał sobie czas oglądając programy telewizyjne. Oglądał ich tak wiele, że po pewnym czasie zaczęła mu się zacierać granica pomiędzy światem iluzji a rzeczywistością. To w świecie iluzji znalazł kobietę swoich marzeń i postanowił, pokonując wszelkie przeszkody, zasłużyć na jej szacunek i miłość. Co więcej, podobnie jak pewien znany stolarz gorąco marzył o tym, by mieć syna. Jeden wystrugał z drewna kukiełkę chłopca, która cudownie ożyła, drugi siłą pragnienia i mocy deszczu meteorytów przywołał młodego człowieka z nicości. Obydwaj chłopcy nie godzili się na taki połowiczny żywot i z całych sił pragnęli stać się prawdziwymi ludźmi, w czym miała im pomóc Wróżka o Błękitnych Włosach i surowy i zasadniczy świerszcz Grillo Pa(r)lante.

czwartek, 16 lipca 2015

Salman Rushdie "Wstyd"

Salman Rushdie, Wstyd, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: AJ
               Korzenie gwałtu

„Pomiędzy wstydem i bezwstydem przebiega oś, wokół której się obracamy; warunki meteorologiczne przy obu biegunach należą do najjaskrawszych, najsurowszych. Bezwstyd, wstyd – oto korzenie gwałtu”[1].

„Wstyd” to kolejna książka brytyjskiego pisarza pochodzenia hinduskiego dotykająca tematów, od których nie potrafi się uwolnić, tzn. problemów krajów Półwyspu Indyjskiego. Tym razem, po obrazach Indii („Dzieci północy”) i krytycznym spojrzeniu na islam („Szatańskie wersety”), Rushdie kieruje wzrok ku Pakistanowi. Jak sam jednak pisze: „Kraj, o którym opowiadam w tej książce, to nie Pakistan, w każdym razie niezupełnie. Są dwa kraje, kraj rzeczywisty i kraj wymyślony, które zajmują tę samą bądź prawie tę samą przestrzeń”[2]. Opowiada więc zmyślone historie, umieszczając je w rzeczywistej przestrzeni i sięgając po historyczne fakty - przydaje im pozory realności.


sobota, 8 marca 2014

Rushdie Salman "Dzieci północy"

Rushdie Salman, "Dzieci północy", Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Rushdie Salman "Dzieci północy"
Projekt okładki: Tomasz Kuczborski, REBIS, 2012
Opowieść oszalałej z pośpiechu Szeherezady...

To moja kolejna próba skreślenia kilku słów o „Dzieciach północy”. Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po tę książkę, wywarła na mnie ogromne wrażenie, które próbowałam zachować w formie własnych słów. Niestety, zadanie przerosło mnie o głowę. Nadal mnie przerasta, bo by ująć w jednym tak wiele, trzeba być Salmanem Rushdiem – Oceanem Pomysłów - Żonglerem, którego „każda opowieść składała się z całej masy wątków, którymi (...) żonglował, aż od ich wirowania słuchaczom kręciło się w głowach, a nigdy się przy tym nie mylił”(1). Próbuję jednak, bo wydaje mi się rzeczą nie do pomyślenia, by przy książce tej miary nie widniała chociaż jedna, choćby nawet nieskładna notka.

Salman Rushdie, pisarz brytyjski, urodził się i spędził dzieciństwo w Bombaju. To miasto i dziedzictwo jego przodków odcisnęło głębokie piętno na całej jego twórczości. Baśniowa barwność Półwyspu Indyjskiego, będąca cudowną pożywką dla bujnej wyobraźni, okazała się jednak nietolerancyjna i zabójcza dla wolności słowa i myśli. Już „Dzieci północy”, przedstawiające w niekorzystnym świetle Indirę Gandhi, wywołały spore zamieszanie i niechętne reakcje ze strony czynników rządowych Indii, zaś „Szatańskie wersety” sprowadziły na pisarza klątwę i wyrok śmierci wydany przez Chomeiniego.