poniedziałek, 29 września 2014

Tariq Ali "Księga Saladyna"

Rodolphe Neuer, Tariq Ali, Księga Saladyna, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Jeune femme arabe by Rodolphe Neuer 
W królestwie Saladyna

Są takie książki, które wchłaniają czytelnika – wciągają go do swego wnętrza i nie pozwalają opuścić powieściowego świata aż do ostatniej kartki. Przestają się wtedy liczyć fakty, bo panowanie obejmuje powieściowa rzeczywistość. To niebezpieczne w przypadku powieści historycznej, która bardzo dowolnie interpretuje przeszłość. Jeśli jednak literacka fikcja pokrywa się z faktami historycznymi możemy sobie pozwolić na pełny relaks i zanurzyć się w fikcyjnym świecie po koniuszek nosa. I tak dzieje się w przypadku „Księgi Saladyna” Tariqa Ali.

W drugim tomie „Kwintetu muzułmańskiego” autor zabiera nas w daleką przeszłość, do czasów wypraw krzyżowych. Powieść jest fikcyjną rekonstrukcją życia jednego z największych wojowników i władców muzułmańskich jakim był Salah ad-Din (Saladyn). Ten kurdyjskiego pochodzenia sułtan arabski odbił z rąk krzyżowców,  po ponad dziewięćdziesięcioletniej okupacji, święte miasto Al Quds, zwane przez nas Jerozolimą. Dzięki niemu centrum ważnych ośrodków kultu (żydowska świątynia Salomona, muzułmański meczet Al-Aqsa i Kopuła na Skale),  do którego, po opanowaniu przez chrześcijan, wstęp wyznawcom innych religii został zabroniony, ponownie otwarto dla wszystkich.

„Wszyscy jesteśmy Ludem Księgi i to miasto należy do każdego, kto w tę Księgę wierzy*” – powiedział po zdobyciu miasta Salah ad-Din i tak też się stało. 

wtorek, 23 września 2014

Ogawa Yoko „Muzeum Ciszy”

Ogawa Yoko, Muzeum Ciszy, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Ogawa Yoko "Muzeum ciszy"
 W objęciach ciszy

Może jestem dziwna, bo w dzisiejszym świecie globalizacji, integralizmu i wielu innych -izmów zawsze kiedy sięgam po powieść pisarza pochodzącego z egzotycznego dla mnie kraju oczekuję treści niosących ze sobą nowe, nieznane, obce. I czuję się chyba lekko zawiedziona kiedy Argentyńczyk pisze o hitlerowskich Niemcach, a Kolumbijczyk swoim bohaterem czyni pełnokrwistego Anglika. Tak też było z powieścią Ogawy Yoko. Zdobywczyni nagród Akutagawy i Tanizakiego a tu… miasteczko jak ze starej, znanej Europy. Może francuskie, może angielskie, na pewno jednak nie japońskie. I nie amerykańskie, chociaż po okolicy błąkają się białe bizony.

czwartek, 18 września 2014

Tariq Ali "W cieniu drzewa granatu"



Tariq Ali, W cieniu drzewa granatu, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Les Adieux du roi Boabdil a Grenade
Alfred Dehodencq (1822-1882)
 Po ostatnim westchnieniu Boabdila

Tariq Ali, Brytyjczyk urodzony w Lahore, bardzo wcześnie rozpoczął walkę z niegodziwościami tego świata – już w wieku kilkunastu lat wziął udział w buncie przeciwko dyktaturze wojskowej w Pakistanie. Przerażeni rodzice wysłali chłopca do Anglii, gdzie studiował filozofię, politykę, ekonomię i… nadal aktywnie brał udział w różnego rodzaju protestach: przeciwko wojnie w Wietnamie, przeciwko interwencji brytyjskiej na Bałkanach, amerykańskiej w Iraku. Jest dziennikarzem, pisarzem i filmowcem. Przyjaźnił się z Johnem Lennonem i Yoko Ono.

To wieczny wędrowiec, nonkonformista i wichrzyciel. Autor książek z zakresu historii powszechnej i polityki. Jego „Kwintet muzułmański”, cykl powieści historycznych na temat starć islamu i chrześcijaństwa w Średniowieczu, powstał - jak sam pisze - w odpowiedzi na usłyszaną w telewizji bezceremonialną wypowiedź pewnego profesora: „Islam i kultura polityczna się wykluczają”. „Ciskam książką w ekran telewizora, przeklinając cholernego renegata. Muszę mu odpowiedzieć”* – pisze dalej Tariq Ali.

poniedziałek, 1 września 2014

Liao Yiwu "Prowadzący umarłych: Opowieści prawdziwe: Chiny z perspektywy nizin społecznych"


Steve Evans' photo, Liao Yiwu, Prowadzący umarłych, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Steve Evans
Rozmowy z niewidzialnymi

Liao Yiwu jest chińskim poetą, muzykiem, reporterem i pisarzem. Za protest wobec masakry na placu Tian’anmen został uwięziony przez władze chińskie. Mimo prześladowań nie porzucił działalności literackiej. Już w więzieniu prowadził rozmowy ze współtowarzyszami, a po wyjściu na wolność kontynuował dokumentowanie życia obywateli chińskich pochodzących z najuboższych warstw społecznych. Efektem jego spotkań jest książka „Wywiady z ludźmi z dolnych szczebli drabiny społecznej”, zawierająca sześćdziesiąt wywiadów - w większości z ludźmi z marginesu społecznego. „Prowadzący umarłych” to wybór trzydziestu z tych rozmów z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i początku wieku obecnego – najnowsze pochodzą z roku 2005. 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Okakura Kakuzō "Księga herbaty"



Toyohara Kunichika, Okakura Kakuzō, Księga herbaty, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Tea Ceremony by Toyohara Kunichika
Herbata i filozofia

Tą niewielką książeczką zostałam obdarowana przez pewną Sowę, która machnąwszy ręką na mojego japońskiego bzika wręczyła mi „Księgę herbaty” mówiąc – „Masz, tobie na pewno się przyda”. I tak oto mój japoński skarbczyk poszerzył się o cenną pozycję.

Na przełomie XIX i XX wieku fascynacja Japończyków europejską i amerykańską nauką i techniką sprawiły, że do własnych tradycji i sztuk zaczęli się oni odnosić z lekceważeniem. Dzieła tradycyjnej japońskiej sztuki zaczęto za bezcen wyprzedawać zachodnim kolekcjonerom, a wiele z nich niszczało po prostu w zapomnieniu. Tymi, którzy w ogromnym stopniu przyczynili się do ich ocalenia, byli Amerykanin Fenollosa i autor „Księgi herbaty” - Kakuzō Okakura.

Z ich inicjatywy prowadzono poszukiwania ocalałych dzieł sztuki i zakładano muzea. Kakuzō Okakura był także założycielem Tokijskiej Szkoły Sztuk Pięknych i jej dyrektorem, aż do czasu, gdy wprowadzono na niej wydział malarstwa europejskiego. Wtedy to zrezygnował z pełnionej funkcji i założył Japoński Instytut Sztuk Pięknych, którego celem było kształcenie w duchu tradycyjnej sztuki japońskiej i pielęgnowanie właściwych jej technik i sposobów tworzenia.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Kim Thúy "Ru"

Sharon Drummond, Kim Thúy, Ru, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
Credit Line: Sharon Drummond
Śnić własne marzenia: wietnamska kołysanka

Sięgnęłam po powieść, dostałam… no właśnie, co? Okruchy potłuczonych luster. Fragmentaryczne wspomnienia chaotycznie rozrzucone w czasie i splecione z bardzo osobistymi przemyśleniami na temat życia, wojny, pokoju, bliskości, macierzyństwa…

„Opowiadam […] strzępy z mojej przeszłości tak, jakby to były jakieś historyjki, humoreski czy zabawne bajki z dalekich krajów, o egzotycznych krajobrazach, dziwacznych odgłosach, postaciach godnych parodii [1]”.

środa, 6 sierpnia 2014

Sandham Fran "Samotna wędrówka przez Afrykę"

David Livingstone, Fran Sandham, Samotna wędrówka przez Afrykę, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
David Livingstone (1813-1873)
Livingstone dobry na każdą pogodę

Miałam czytać powieść, ale była męcząca. Chwytałam w ręce to i owo, i nic mi nie pasowało. Aż zajrzałam do leżącej od dawna, bo zakupionej podczas któregoś z wyjazdów – tak, zdarzyła się taka katastrofa, że w szale pakowania na ostatnią chwilę nie włożyłam do walizki żadnej książki i potem zamiast po górach biegałam po mieście szukając księgarni – książki podróżniczej.

Już na samym wstępie Fran – jestem pewna, że nie obraziłby się za zbytnie spoufalanie, bo zaprzyjaźniliśmy się podczas jego podróży – rozbroił mnie ciepłym uśmiechem i traktowaniem siebie samego z lekkim przymrużeniem oka.  A przecież porwał się prawie z motyką na słońce, bo postanowił pieszo przewędrować w poprzek Afrykę. I o tej podróży w swojej książce opowiada.