![]() |
| "Velero" (detal) Enrique Swimburn
|
Ludzie martwi za życia
Ku twórczości Onettiego pchnął mnie szacunek i wyraźny podziw wobec tego pisarza, wyrażony w dzienniku, będącym nierozerwalną częścią ostatniej książki José Marío Arguedasa - „Lis z Gór i Lis z Nizin”. I choć nadal nie wiem, co dla Arguedasa było w tej twórczości najistotniejsze – pogląd na bezsens i absurdalność życia, wiara w nieuchronność i niemożliwość pokonania fatum czy też ukazywanie skłonności do autodestrukcji, to rozumiem, że tego typu książki mogły zafascynować kogoś, kto utracił wiarę w sens swojego życia i podjął, na zimno, decyzję o jego unicestwieniu.
Juan Carlos Onetti był związany w równym stopniu z ojczystym Urugwajem, jak i Argentyną. Dlatego też w jego twórczości można odnaleźć ślady charakterystyczne dla każdego z tych krajów. Mimo jednak osadzenia swoich utworów w realiach krajów Ameryki Łacińskiej Onetti jest pisarzem uniwersalnym – zrozumiałym dla czytelnika europejskiego.
