Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura kubańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura kubańska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2014

José Lezama Lima "Raj"

José Lezama Lima, Raj, Okres ochronny na czarownice, Carmaniola
"Pintura político-social" by César Leal Jiménez
Źródło: Wikimedia
Kilka plotek i garść cytatów

Nazwisko kubańskiego pisarza Joségo Lezamy Limy utknęło mi w pamięci ze względu na dość zaskakujące miano zastosowane wobec niego przez pewnego pisarza peruwiańskiego, który nazwał Kubańczyka hipopotamem z głową kolibra. Do momentu zetknięcia z książką Lezamy nie odczuwałam potrzeby potwierdzenia słuszności tego tak obrazowego, a zarazem tak złośliwego opisu, ale napotykając fragmenty jak niżej, nie mogłam się oprzeć ciekawości i rzuciłam się na poszukiwania zdjęć w Sieci - wypisz, wymaluj!

„[...] Babka wstawała i mówiła: - Dziś mam ochotę zrobić krem jajeczny, nie taki jak te, co to się jada teraz, co wyglądają jak z knajpy, a jeden z tych, co to przypominają budyń, galaretkę. [...] Pytała, który to statek przywiózł cynamon, brała go trzymając przez dłuższy czas za sam koniec i przesuwając czubkami palców po jego powierzchni, jak ktoś kto bada wiek pergaminu bez pomocy daty, którą kryje dzieło, lecz według jego grubości i śladów kłów dzika, którymi wygładzono powierzchnię. Z wanilią trwało to jeszcze dłużej; nie otwierała słoiczka ot tak, po prostu, lecz brała parę kropel na chusteczkę i potem, po upływie niezmiennego okresu czasu, który odmierzała, wąchała ponownie, póki opary upajającej esencji nie ulotniły się, a wtedy wydawała swój sąd, że esencja jest dobra i może uczestniczyć w masie ciasta jej roboty, albo wyrzucała otwarty słoiczek na trawę ogrodu...”(1).