![]() |
Przeciw światu i... samemu sobie
Mahfūz Najīb, uznawany za ojca powieści arabskiej, był, a może nawet jest nadal, dla wielu swoich rodaków postacią wielce kontrowersyjną. Znany i chętnie czytany w swojej ojczyźnie, jednocześnie stał się dla wielu postacią wyklętą. Szczególnie po opublikowaniu książki „Dzieci naszej ulicy”, która została przez kairski uniwersytet AL-Ahzar uznana za bluźnierczą, a jej arabskie wydania były drukowane w Libanie i Jordanii. Niektórzy wręcz porównują Mahfūza do Salmana Rushdiego, który za „Szatańskie wersety” został obłożony fatwą przez ajatollaha Chomeiniego. Dla mnie Mahfūz Najīb jest po prostu doskonałym obserwatorem otaczającej go rzeczywistości i wspaniałym gawędziarzem.
Akcja powieści „Złodziej i psy” toczy się w Kairze lat pięćdziesiątych
ubiegłego wieku i jest swego rodzaju analizą zachowań jednostki, która
nagle znalazła się w opozycji do społeczeństwa, a jednocześnie krytyką
systemu naserowskiego.
